Odkąd można sięgnąć pamięcią zawsze istniała dyskusja której nacji kobiety są najpiękniejsze. Trudno powiedzieć czy rzeczywiście można określić taką zależność ale najbardziej powszechne opinie wskazują z jednej strony na latynoski (zwłaszcza dziewczyny z Wenezueli) oraz słowianki. W Polsce ze zrozumiałych względów raczej dyskutuje się o tej drugiej grupie. Polacy mówią oczywiście o Polkach ale coraz częściej słyszy się opinie, że najpiękniejsze i najlepsze są Rosjanki i Ukrainki. Oprócz urody przypisuje się im inne pozytywne, zwłaszcza z punktu widzenia mężczyzny cechy: że są opiekuńcze, zaradne a przy tym nie bardzo wymagające. Na forach internetowych znaleźć można bardzo dużo wypowiedzi facetów, którzy opisują swoje wrażenia po wakacyjnych wojażach w Rosji i na Ukrainie.
„Rosjanki to śliczne, szczupłe dziewczyny z długimi nogami i buziami jak laleczki”, „Byłem na Ukrainie i powiem Wam, że w życiu nie widziałem w jednym miejscu tyle atrakcyjnych dziewczyn. Żyć nie umierać!”, „Mam żonę Rosjankę i mówię Wam: cud, miód i orzeszki…”, „Polki się do Rosjanek nie umywają…”.
Takich opinii można znaleźć bardzo wiele, choć trzeba przyznać, że są także i krytyczne:
„Pracowałem z Rosjankami i Ukrainkami, wcale nie były takie ładne ale za to głupie jak drzwi od stodoły…”.
Po takim poście zaraz jednak pojawił się na forum odzew sugerujący, że to jakaś urażona duma Polka udaje faceta, któremu się dziewczyny zza naszej wschodniej granicy nie podobały. Generalnie wydaje się, że Polscy mężczyźni mają w przewadze wyrobioną dość dobrą opinię na temat urody i innych walorów Rosjanek i Ukrainek.