W ostatnim czasie, także w naszym kraju da się odczuć wzrost tolerancji dla mniejszości seksualnych – mam tu na myśli zwłaszcza społeczności osób o orientacji homoseksualnej. Bycie gejem lub lesbijką pomału, szczególnie w większych ośrodkach miejskich przestaje być piętnem i powodem do prześladowania. Mało tego, coraz częściej powstają lub organizują się ośrodki kultury i rozrywki dedykowane właśnie dla takich grup. Ma to już również swoje przełożenie na biznes. Kluby dla gejów stają się coraz bardziej popularne i chętnie odwiedzane nawet przez osoby heteroseksualne. Na rynku prasy pojawiło się co najmniej kilka tytułów (np. czasopismo Gejzer) adresowanych do tej grupy odbiorców. Podobnie ma się rzecz w internecie, szczególnie w interesującej nas sferze erotyki. Powstaje coraz więcej stron z gejowskim porno jak i serwisów społecznościowych i towarzyskich dla gejów. Na przykład portal „gejowo” jest jednym z najchętniej odwiedzanych stron dla mężczyzn o orientacji homo. Pomału zaczynają pojawiać się także strony o jeszcze węższej specjalizacji: np.: serwisy randkowe i towarzyskie dla gejów, gdzie nadzy, muskularni mężczyźni zamieszczają swoje oferty spotkań, sex sponsoringu i wszystkie inne, które można znaleźć na podobnych stronach przeznaczonych dla osób heteroseksualnych. Z punktu widzenia biznesowego ta nisza warta jest uwagi, gdyż według różnych szacunków stanowi od 10 do nawet 15% całego rynku (w ujęciu przychodów).
Internet ciągle szybko się rozwija, dostęp do sieci ma coraz więcej osób i można już chyba powiedzieć, że stał się on głównym medium, dzięki którym ludzie nawiązują nowe kontakty i znajomości. Od kilku lat wielkie triumfy święcą różnego rodzaju portale społecznościowe, randkowe i towarzyskie. Niektóre z nich swoich zarejestrowanych użytkowników liczą w milionach. Czy jednak rzeczywiście jest to tak skuteczny sposób na poznanie nowego partnera lub partnerki czy też sposób na zorganizowanie szybkiej, niezobowiązującej randki? Wygląda na to, że tak. Internetowa branża randkowo-towarzyska dynamicznie się rozwija a ludzie coraz częściej są skłonni płacić zarówno za zamieszczenie swojego profilu jak i dostęp do bazy ofert i kontaktów. Sprzyja temu, jak już wcześniej zostało wspomniane upowszechnienie dostępu do internetu jak i sam rozwój technologii – personalizacja stron, wprowadzenie nowych sposobów komunikacji oraz łatwość we wzbogacania treści o multimedia. Pytanie ile z tych znajomości i randek pozostaje w sferze wirtualnej a ile finalizuje się w świecie realnym.