Agencja Towarzyska. Przychodzi facet i zamawia dziewczynę. Dwie godziny wspaniałego, urozmaiconego, zrelaksowany i zadowolony idzie do burdel-mamy uregulować rachunek.
- Ile płacę? - pyta.
- Nic. Był pan naprawdę świetny!
- Jak to? Dwie godziny seksu z taka laską - robienie loda, minetka, seks analny, perwersje i to wszystko za darmo?
- Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa wręcza mu 200 złotych.
Faceta zatkało. Nie dość, że sobie poużywał w najlepsze, to jeszcze zarobił dwie stówy. Tego samego dnia spotkał się ze swoim kumplem i wszystko mu opowiedział. Ten, po wysłuchaniu opowieści też postanowił odwiedzić tę agencję. Podobnie jak poprzednik, spędził dwie fantastyczne godziny z bardzo atrakcyjną dziewczyną. Po wszystkim idzie oczywiście do szefowej.
- Ile się należy?
- Nic, był pan naprawdę świetny - odpowiada burdel-mama i daje mu 50 złotych.
- Dziękuję - mówi facet - Nie dosyć, że sobie pofiglowałem z niezłą laseczką, to jeszcze dostaje kasę.
- Ale mam jedno pytanie. Mój kolega wczoraj w podobnej sytuacji dostał 200 złotych a ja tylko 50. Skąd ta różnica?
- Dlatego, że wczoraj transmitowaliśmy to na satelitę a dziś tylko do sieci kablowej proszę pana…